księga gości


2012
luty
styczeń
2011
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty



gluemachine bloguje...

2012-02-03 17:51:00
chodź się przytul
Jest mnie więcej niż jeden, więc musisz trochę wysilić ramiona. Weź się przytul, proszę.
Na takim mrozie nie otwierają się środkowe drzwi w autobusach. To nie do pomyślenia, ale da się to zobaczyć na własne oczy.
Malowanie na mróz: krem, maść, maska. Całe ciepło można tak łatwo ukryć.
Hermann Hesse:
Niech sobie to będzie wyższą mądrością albo najprostszą naiwnością; ale kto tak umie żyć bieżącą chwilą i kto tak przyjaźnie i troskliwie potrafi docenić każdy przydrożny kwiatek, każdy - choćby najdrobniejszy - zabawny moment, temu życie już nic złego zrobić nie może.
Płytkie oddechy i przemarznięte słowa.
Człowiek współczesny jest energiczny, dzielny, zdrowy, chłodny i surowy, świetny facet, w razie następnej wojny zachowa się wspaniale.
To ja uciekam.
Tagi: hesse
skomentuj (0)

2012-01-05 15:59:11
dzielność zapachu pomieszania

To tak:
→ dodawanie i odejmowanie nie przynosi zadowalającego wyniku,
→ brak podsumowania i postanowień noworocznych,
→ trzymanie w nawiasie, poza, około nieskończoności, z nawracaniem, przedojrzałością, niewielkością i nowością,
→ oduczanie się czasu.

Potrzeba samodzielności, żeby nie być tak surowym wobec siebie i żeby wracać dokładnie w te miejsca, w których podejmuje się ryzyko. W przytulenie, w ciszę i w huragan.
Kalendarze: rok dzieli się na miesiące, tygodnie, dni. Na pokomplikowane obietnice, pełne zakładek i warunków, pisanych pod spodem drobnym drukiem, i ich przetwarzanie: kruszenie, dopisywanie, przeszywanie, remanent.
Nawet nie wiesz jak chętnie podzielę się z tobą.



skomentuj (0)

2011-12-23 23:41:34
odrestaurowany stres

Brzydko, brzydziej, najgroźniej. Przepraszam bezosobową formą akuszerki, która wyciąga świeże serwetki z lodówki. Proszę, gryź sobie, w srebrnym papierku, w kawałku, prosto w szkle.
Wygląda na to, że w tym zdaniu jest wszystko:
Zaufać ludziom to już dać się trochę zabić
.
[Céline]

Wystarczyłoby iść i iść, wcale się nie oglądać. I tylko mówić do siebie z zaaferowaniem: jaśń. Jakie słowo, co za słowo, w ogóle.
Jestem bez polotu i bez czegoś jeszcze.


Tagi: céline
skomentuj (0)

2011-12-01 21:37:15
wymyślaj siebie nie mi

Co się stało z listopadem? Podejrzenia, że może nie przetrzymał, że wziął i stał się martwy (o, proszę, nie dałaś mi dokończyć zdania, kanapki, miesiąca). Blizna mi się robi od czegoś pod skórą: to przypadek, wiesz, najpiękniejszy możliwy błąd.
Nie, nie dorównam, bo nigdy nie miałam takiego zamiaru.
Tupię albo biegam w kółko, a kredą kreślę na chodniku marchewkę za marchewką.

Wszelkie kursywą: Elias Canetti:
Rozmach szeroko zakrojonych gestów, śmiałość i chęć przygód w dalekich wyprawach wprowadzają nas w błąd co do ich motywów. Nierzadko chodzi po prostu o unikanie tego, co najbliższe, ponieważ do niego nie dorastamy
.

+
nie ma większej iluzji nad mniemanie, iż język jest środkiem komunikacji. Mówimy do kogoś, ale tak, że nas nie rozumie. Mówimy dalej, a on rozumie jeszcze mniej. Krzyczymy, a on krzyczy w odpowiedzi; (…) Rzadko wnika coś w rozmówcę, a jeśli nawet, to przeważnie coś przekręconego
.
Guzik z pętelką i kokarda.

Tagi: canetti
skomentuj (0)



Tagi